Newsletter

Bądź na bieżąco z najnowszymi informacjami dotyczącymi Cyfrowego Polsatu i spółek zależnych. Zapisz się do bezpłatnego newslettera serwisu cyfrowypolsatnews.pl.

Kontakt

Warto odwiedzić

Twitter

Ostatnio na forum

Facebook

JOANNA GÓRSKA DLA CYFROWYPOLSATNEWS.PL (foto)Drukuj

cyfrowypolsatnews.pl
Joanna Górska, wydawca, prezenterka „Informacji”, gospodyni „Nowego dnia” i reporterka Polsat News, udzieliła wywiadu serwisowi cyfrowypolsatnews.pl. Joanna Górska odpowiedziała nam m.in, na pytanie, czy długo zastanawiała się nad propozycją pracy w informacyjnej stacji Polsatu.


Przygotowując się do wywiadu, przeczytałem, że starała się Pani w radiu Wa-Ma o pracę w dziale reklamy. Jak to się stało, że została Pani jednak dziennikarzem?
Pochodzę z rodziny ekonomistów. Zupełnie naturalne było technikum ekonomiczne, później studia ekonomiczne … no a później praca w takim właśnie charakterze. Nie podobało mi się życie za biurkiem, z tabelkami, bilansami itp. Bardziej, już w szkole średniej, interesował mnie marketing i reklama. Zapyta Pan: dlaczego? To proste, chciałam kreatywnie myśleć. Poszłam więc na rozmowę kwalifikacyjną do Biura Reklamy Radia Wa-Ma w Mrągowie. Darkowi Naworskiemu – pierwszy szef - spodobał się mój głos…. widział mnie na antenie, a nie w reklamie. Nie namawiał długo. Byłam młoda, nie miałam nic do stracenia, „najwyżej nie wyjdzie” myślałam. No i się zaczęła, teraz mogę śmiało powiedzieć, miłość przez duże M. Często za radiem tęsknię, a kolegom i koleżankom radiowcom zazdroszczę. Kiedyś może wrócę…..

A jak wspomina Pani swoją przygodę z prasą, mówię tutaj o „Gazecie Mrągowskiej” i „Gazecie Olsztyńskiej”?
Gazety były „przy okazji”. Pracowałam w Radiu, robiliśmy szybkie i dynamiczne serwisy, a ja wiedziałam więcej niż da się przekazać słowem mówionym i to tylko przez kilkanaście sekund. Zaczęłam więc pisać. To rzeczywiście była przygoda.

W 2005 roku rozpoczęła Pani pracę dla TVP Olsztyn. Po 2 latach, przeszła Pani do „Wiadomości” TVP1. Niech Pani powie, czy trudno było się odnaleźć w nowym miejscu?
Nowe ale podobne. To wszystko to jednak też media. Praca głową, słowem… tyle tylko, że doszedł obraz. Przejście z Radia Wa-Ma do TVP Olsztyn było czymś naturalnym. Po wielu latach pracy w radiu chciałam czegoś nowego. Wystartowałam w castingu. Było ponad 200 chętnych. Udało się. Po 8 miesiącach pracy (z Radia zrezygnowałam i tzw. międzyczasie zostałam mamą) dostałam nagrodę w wewnętrznym konkursie TVP. To był 13 PiK. Nagrodą za najlepszy news były pieniądze, dyplom i …. staż w „Wiadomościach” TVP. Okazało się, że dobrze wykorzystałam szansę, zostałam zaproszona do zespołu. Przeprowadzka z Olsztyna do Warszawy była przełomem w każdym aspekcie mojego życia.


Joanna Górska/Foto: archiwum prywatne


Czy praca w telewizji była Pani marzeniem?
Zdecydowanie nie marzyłam o kamerze i mikrofonie. W rodzinie nie było takich tradycji. Same ścisłe umysły. Miałam być księgową, bankowcem – ciągle mogę być, tak samo jak nauczycielką, bo po drugich studiach (filologia polska) mam i taką możliwość. Teraz marzę by nigdy nie musieć z tych alternatyw korzystać.

Długo zastanawiała się Pani nad propozycją pracy w Polsat News?
Nie miałam się nad czym zastanawiać. Szukałam pracy. Na szczęście dzięki odprawie z TVP mogłam pozwolić sobie na spokojne szukanie. Trzy miesiące, to moja jedyna przerwa w ciągu kilkunastu lat pracy w mediach. Teraz nie zastanawiam się nad tym „co by było gdyby było”….

W Polsat News jest Pani wydawcą, gospodynią „Informacji”, „Nowego dnia” i reporterką. W której roli czuje się Pani najlepiej?
Sporo tego… ale tak właśnie chciałam. Nie zdecydowałam się na pracę w jednej z telewizji właśnie dlatego, że chcieli TYLKO prowadzącej informacje. Ja lubię mieć różne wyzwania. Praca w studio ma swoją specyfikę, wciąga, daje adrenalinę i satysfakcję. „Nowy Dzień” od pierwszej do ostatniej minuty zależy od wydawcy i ode mnie. Co zaplanujemy, co wymyślimy, jak bardzo kreatywnie podejdziemy do tematów … wszystko znajduje odbicie na antenie i jest NASZE, Z NAS, DLA WAS. Tzw. reporterka to czasem jazda bez trzymanki. Dnia katastrofy smoleńskiej nie zapomnę nigdy. Pamiętam też relacje na żywo: z powodzi, trąb powietrznych czy „białego miasteczka” przed Kancelarią Premiera. Nie potrafię wybrać w czym czuję się lepiej. Liczę, że wybierać nie będę musiała.

Pani plany na przyszłość?
Mam plany i marzenia. Są moje.

Załóżmy hipotetycznie, że otrzymała Pani propozycję stworzenia autorskiego programu, jaki byłby to program - polityka, sprawy społeczne? a może coś innego?
W „Wiadomościach” TVP zajmowałam się zdrowiem i sprawami społecznymi. Problemy innych stawały się jednocześnie moimi. Bardzo przeżywałam losy ludzi, których historie opisywałam. Jedna będzie we mnie do końca życia. Swietłana, nielegalnie żyjąca w Polsce, matka czwórki dzieci. Rak. Najpierw dzięki widzom były pieniądze na leczenie, później dzięki widzom odchodziła w spokoju. Wcześniej znalazłyśmy rodzinę dla jej dzieci. Swietłana zmarła dwa dni po zakończeniu procedur adopcyjnych. Takie historie uczą pokory a kiedy uda się pomóc…. Jeśli kiedyś będę miała swój program, chcę aby był „po coś”.

Proszę powiedzieć, czy jest ktoś, na kim wzoruje się Pani w swojej pracy zawodowej?
Raczej obserwuję. Wszystko i wszystkich. Uczę się na swoich błędach ale i na cudzych. Telewizję oglądam zupełnie inaczej niż „normalni” ludzie.

A czym interesuje się Pani na co dzień?
Masowo pochłaniam książki. Zupełnie wciągnęła mnie magia kina, często chodzę sama, lubię to. Woda, jestem w końcu z Mazur. Las! muszę, choć raz w tygodniu, widzieć duuuużo zielonego. Podróże… mam zamiar nadrobić stracony czas. Jednak najbardziej, na co dzień, interesuje mnie mój synek, nawet kilka razy dziennie….

Na zakończenie proszę, o kilka słów dla czytelników cyfrowypolsatnews.pl i widzów Polsat News.
Bardzo proszę żyć tak, by nie żałować…

Dziękuję bardzo za rozmowę ;).
Cała przyjemność po mojej stronie. Szczęśliwych, udanych i niezapomnianych wakacji.
#1 | Adam Okoniewski dnia 14.07.13 00:40
Świetny wywiad. Brawo BrawoBrawoBrawo
#2 | arko dnia 23.06.16 19:45
nie dość, że inteligentna to jeszcze piękna. nie często idzie to w parze. pozdrawiam Pani Joanno.

Dodaj komentarz

Nick:

Kod potwierdzający:
Kod potwierdzający